Lęk u dziecka
Jak wspierać dziecko z lękiem?
Lęk u dziecka – kiedy jest naturalny, a kiedy potrzebuje wsparcia
Strach przed ciemnością, płacz przy rozstaniu, ucieczka na widok psa – lęk u dziecka to coś, z czym spotyka się prawie każdy rodzic. Najczęściej jest naturalną częścią rozwoju i mija sam. Czasem jednak zaczyna decydować o tym, gdzie dziecko pójdzie, z kim porozmawia i czego nie spróbuje. W tym artykule pomogę Ci odróżnić jedno od drugiego i pokażę, jak wspierać dziecko małymi krokami.
Lęk to nie wróg
Zacznę od czegoś, co mówię rodzicom bardzo często: lęk sam w sobie nie jest problemem. To alarm, który chroni nas przed niebezpieczeństwem. Dzięki niemu dziecko trzyma się blisko dorosłego w nowym miejscu i ostrożnie podchodzi do miejsc i sytuacji, które są niebezpieczne.
Kłopot pojawia się wtedy, gdy alarm włącza się zbyt często, zbyt głośno albo w sytuacjach, które nie są groźne. Wtedy zamiast chronić, zaczyna ograniczać. Naszym celem nie jest więc to, żeby dziecko przestało się bać, tylko żeby nauczyło się, że radzić sobie z lękiem.
Lęki rozwojowe – co jest typowe w danym wieku
Wiele lęków pojawia się w przewidywalnym momencie rozwoju i ma swoją funkcję. Orientacyjnie wygląda to tak:
niemowlęta i maluchy – lęk przed obcymi, niepokój przy rozstaniu z rodzicem, strach przed głośnymi dźwiękami,
wiek przedszkolny – lęk przed ciemnością, potworami, zwierzętami, burzą, postaciami w maskach i przebraniach, a także dalsze trudności z rozstaniem,
wczesny wiek szkolny – obawy związane z bezpieczeństwem, chorobą, śmiercią bliskich, ocenami i porażką,
starsze dzieci i młodsi nastolatkowie – lęk przed oceną rówieśników, ośmieszeniem, wyglądem, sytuacjami społecznymi.
Takie lęki są zwykle przejściowe. Dziecko się boi, ale da się je uspokoić, a strach nie odbiera mu radości z codziennego życia. Z czasem, wraz z rozwojem i wsparciem dorosłych, słabnie.
Kiedy lęk u dziecka przestaje być rozwojowy
O zaburzeniach lękowych u dzieci myślimy wtedy, gdy lęk jest wyraźnie silniejszy niż w przypadku rówieśników, utrzymuje się długo i realnie utrudnia funkcjonowanie. Pomocne są pytania:
Czy lęk jest nieproporcjonalny do sytuacji i do wieku dziecka?
Czy trwa tygodniami lub miesiącami, zamiast słabnąć?
Czy dziecko z jego powodu rezygnuje z ważnych aktywności: przedszkola, szkoły, zabawy z kolegami, snu we własnym łóżku?
Czy cała rodzina zaczęła dostosowywać się do lęku, np. omijać pewne miejsca lub sytuacje?
Zaburzenia lękowe mają różne postacie: lęk separacyjny, fobie specyficzne, lęk społeczny, zamartwianie się wieloma sprawami naraz czy mutyzm wybiórczy, o którym piszę w osobnym tekście o tym, czym jest mutyzm wybiórczy. Rozpoznanie zawsze należy do specjalisty, ale Twoje obserwacje są dla niego bezcenne.
Objawy lęku u dziecka – ciało, myśli i zachowanie
Dzieci rzadko mówią „boję się”. Częściej lęk widać w tym, co dzieje się z ich ciałem i jak się zachowują.
Objawy fizyczne
- bóle brzucha, nudności, czasem wymioty przed stresującą sytuacją,
- bóle głowy, uczucie duszności, szybki oddech,
- napięcie mięśni, drżenie, pocenie się,
- trudności z zasypianiem, wybudzanie się w nocy, koszmary,
- częstsze oddawanie moczu lub biegunki w sytuacjach stresu.
Dolegliwości fizyczne zawsze warto najpierw skonsultować z pediatrą, żeby wykluczyć przyczyny medyczne. Jeśli lekarz nie znajduje wyjaśnienia, a objawy wracają w określonych sytuacjach, to ważna wskazówka.
Objawy w zachowaniu i myśleniu
- unikanie sytuacji, miejsc lub osób, które budzą lęk,
- częste pytania „a co, jeśli…?” i potrzeba ciągłych zapewnień,
- trzymanie się rodzica, płacz, złość lub „zamrożenie” w nowych sytuacjach,
- drażliwość i wybuchy, gdy trzeba zrobić coś trudnego,
- perfekcjonizm i silny lęk przed pomyłką.
Wyobraź sobie 5-latkę, która w domu jest roześmiana i gadatliwa, a rano przed przedszkolem co dzień skarży się na brzuch i krzyczy, że nie pójdzie.
Z boku wygląda to na upór. Bardzo często to jednak lęk, który dziecko wyraża w jedyny dostępny mu sposób.
Pułapka unikania – dlaczego „oszczędzanie” dziecka nie działa
To najważniejsza część tego artykułu. Kiedy dziecko się boi, naturalnie chcemy je chronić. Pozwalamy nie iść na urodziny, odbieramy wcześniej z przedszkola, zapalamy światło na całą noc. Na chwilę robi się lżej. I właśnie w tym tkwi pułapka.
Mechanizm wygląda tak:
Dziecko staje przed sytuacją, która budzi lęk.
Unika jej, a lęk natychmiast spada.
Mózg zapamiętuje: „Unikanie mnie uratowało. To było naprawdę niebezpieczne”.
Następnym razem lęk pojawia się szybciej i jest silniejszy.
Krąg sytuacji, których dziecko unika, stopniowo się poszerza.
Unikanie daje ulgę dziś, ale jutro sprawia, że świat dziecka robi się mniejszy. Dziecko nie ma okazji przekonać się, że poradzi sobie z trudnym uczuciem i że to, czego się bało, wcale nie było takie straszne.
Jak pomóc dziecku z lękiem – metoda małych kroków
W terapii poznawczo-behawioralnej jednym z najlepiej sprawdzonych sposobów pracy z lękiem jest stopniowe oswajanie, czyli tak zwana ekspozycja. Brzmi groźnie, a w praktyce oznacza coś łagodnego: zbliżanie się do tego, co budzi lęk, w tempie, które dziecko jest w stanie udźwignąć.
Zbudujcie razem drabinkę
Wybierzcie jeden lęk i rozpiszcie go na stopnie – od najłatwiejszego do najtrudniejszego. Przykład dla dziecka, które boi się psów:
- Oglądanie zdjęć psów w książce.
- Oglądanie krótkiego filmiku z psem.
- Patrzenie na psa przez okno albo z drugiej strony ulicy.
- Stanie kilka metrów od spokojnego psa znajomych.
- Podejście bliżej, gdy pies jest na smyczy.
- Dotknięcie psa, gdy właściciel go trzyma.
Na każdym stopniu zostajecie tak długo, aż lęk wyraźnie opadnie. Dopiero wtedy idziecie dalej. Dziecko ma wpływ na tempo, ale celem jest ruch do przodu, nie stanie w miejscu.
Wspieraj, ale nie wyręczaj
Twoja rola to bycie obok i wiara w dziecko. Możesz mówić: „Widzę, że się boisz. Wiem, że to trudne. Jestem obok. Wierzę, że sobie poradzisz”. Doceniaj odwagę, a nie brak lęku. Liczy się to, że dziecko spróbowało, nawet jeśli bało się bardzo.
Ucz rozpoznawania lęku w ciele
Starszym przedszkolakom i dzieciom szkolnym pomaga, gdy wiedzą, co się z nimi dzieje. Możesz wytłumaczyć: „Kiedy się boimy, serce bije szybciej, a brzuch się ściska. To znak, że włączył się alarm. Ten alarm jest głośny, ale nie zrobi ci krzywdy i za chwilę ucichnie”. Prosty oddech, np. powolny wydech jak przy dmuchaniu na gorącą zupę, może pomóc go wyciszyć.
Czego lepiej unikać
- zawstydzania: „Taki duży, a się boi”,
- zmuszania do zmierzenia się od razu z najtrudniejszą sytuacją,
- obiecywania, że „nic złego się nie stanie”, jeśli nie masz na to wpływu,
- udzielania dziesiątek zapewnień na to samo pytanie – lepiej raz spokojnie odpowiedzieć i przekierować uwagę.
Jeśli lęk jest silny, dotyczy wielu sytuacji albo nie wiesz, od czego zacząć, drabinkę najlepiej zaplanować razem ze specjalistą. Wtedy krok po kroku dopasowujemy tempo do dziecka i do całej rodziny.
Kiedy skonsultować się z psychologiem
Warto umówić się na konsultację, gdy lęk utrzymuje się dłużej niż kilka tygodni, nasila się, zabiera dziecku radość lub powoduje, że rezygnuje ono z przedszkola, szkoły czy relacji. Sygnałem jest też sytuacja, w której cała rodzina zaczyna żyć wokół lęku. Jeśli dziecko boi się chodzić do szkoły, przeczytaj także mój tekst o tym, co robić, gdy dziecko nie chce chodzić do szkoły.
Pierwsze spotkanie odbywa się zwykle z samym rodzicem. Dzięki temu możemy spokojnie porozmawiać o tym, co obserwujesz, i ustalić, czy potrzebna jest terapia dziecka, czy na początek wystarczą wskazówki do pracy w domu. Szczegóły i ceny znajdziesz w zakładce cennik.
Najczęstsze pytania
Jakie są najczęstsze objawy lęku u dziecka?
Najczęściej są to bóle brzucha i głowy, kłopoty ze snem, unikanie określonych sytuacji, częste pytania „a co, jeśli…”, kurczowe trzymanie się rodzica oraz drażliwość. U wielu dzieci lęk wygląda z zewnątrz jak złość lub upór.
Czy lęk u dziecka minie sam?
Lęki rozwojowe zwykle słabną wraz z wiekiem, zwłaszcza gdy dziecko ma spokojne wsparcie dorosłych. Lęk, który się nasila, trwa miesiącami i prowadzi do coraz większego unikania, rzadko mija sam. Wtedy warto poszukać pomocy.
Czy pozwalać dziecku unikać tego, czego się boi?
Krótkoterminowo unikanie przynosi ulgę, ale długoterminowo wzmacnia lęk. Lepiej szukać małych, możliwych do wykonania kroków w stronę trudnej sytuacji niż całkowicie z niej rezygnować.
Jak rozmawiać z dzieckiem o jego strachu?
Spokojnie i bez bagatelizowania. Nazwij emocję, pokaż, że ją rozumiesz, i wyraź wiarę w to, że dziecko sobie poradzi. Unikaj zawstydzania i obietnic, że nic się nie stanie.
Małe kroki, duża zmiana
Lęk potrafi zmniejszyć świat dziecka, ale da się go stopniowo znów poszerzać. Jeśli chcesz zrobić to z kimś, kto pomoże zaplanować pierwsze kroki, zapraszam na konsultację do gabinetu w Gdańsku albo online. Napisz do mnie – odpowiem w ciągu 24 godzin i wspólnie zastanowimy się, od czego zacząć.Na pierwszej konsultacji spokojnie przyjrzymy się sytuacji Twojego dziecka i zaplanujemy dalsze kroki.

Umów konsultację



