Przywiązanie – jak powstaje więź, która daje dziecku poczucie bezpieczeństwa?
Przywiązanie – definicja
Przywiązanie to jeden z tych tematów, o których często mówi się w kontekście relacji, rodzicielstwa czy dorosłego życia. Samo słowo może jednak brzmieć dość abstrakcyjnie. W rzeczywistości chodzi o coś bardzo podstawowego – o emocjonalną więź, która tworzy się między dzieckiem a ważnym dla niego opiekunem i daje mu poczucie, że w sytuacji zagrożenia czy niepokoju może zwrócić się do drugiej osoby po pomoc i ukojenie.
John Bowlby, uznawany za twórcę teorii przywiązania, zwracał uwagę na biologicznie zakorzenioną potrzebę tworzenia silnych i bliskich więzi. Dziecko od początku życia jest wyposażone w zachowania, które pomagają mu utrzymywać bliskość z opiekunem – może płakać, wołać, przywierać, podążać za nim czy inicjować kontakt. Nie chodzi więc wyłącznie o to, że dziecko „lubi być przy rodzicu”. Bliskość z opiekunem pełni określoną funkcję – pomaga dziecku czuć się bezpiecznie i radzić sobie z sytuacjami, których samo nie jest jeszcze w stanie regulować.
Bowlby opisywał trzy ważne elementy relacji dziecka z opiekunem: dążenie do fizycznej bliskości, protest separacyjny oraz traktowanie opiekuna jako bezpiecznej bazy. Ta ostatnia funkcja jest szczególnie ważna. Dziecko potrzebuje kogoś, do kogo może wrócić, kiedy coś je przestraszy, zaniepokoi albo po prostu stanie się dla niego zbyt trudne. Dzięki temu może jednocześnie poznawać świat i mieć świadomość, że w razie potrzeby nie zostanie samo.
Co zostaje z nami na dłużej?
Wczesne doświadczenia dziecka nie kończą się wraz z dzieciństwem. Bowlby opisywał je za pomocą pojęcia wewnętrznych modeli operacyjnych. Są to pewnego rodzaju wewnętrzne wzorce dotyczące tego, czego możemy spodziewać się po innych ludziach, jak postrzegamy siebie oraz czy świat jest miejscem, w którym można czuć się bezpiecznie.
Jeżeli dziecko wielokrotnie doświadcza, że jego sygnały są zauważane, a opiekun odpowiada na jego potrzeby, może rozwijać przekonanie, że inni ludzie są dostępni i że samo również zasługuje na uwagę i troskę. Z kolei doświadczenia związane z odrzuceniem, nieprzewidywalnością czy brakiem odpowiedzi mogą wpływać na sposób postrzegania siebie i innych.
Nie oznacza to oczywiście, że pojedyncza sytuacja decyduje o całym późniejszym życiu. Znaczenie ma przede wszystkim powtarzalność doświadczeń i sposób, w jaki dziecko funkcjonuje w relacji z ważnymi dla siebie osobami.
Wzorce przywiązania – czym się różnią?
Mary Ainsworth, współpracowniczka Bowlby’ego, badała różnice indywidualne w sposobie reagowania dzieci na rozłąkę i ponowne spotkanie z opiekunem. Wykorzystała w tym celu procedurę Nieznanej Sytuacji (Strange Situation). Na podstawie obserwacji wyróżniła trzy podstawowe wzorce: bezpieczny, ambiwalentny i unikający. Później Mary Main i Judith Solomon opisały również wzorzec zdezorganizowany.
1. Bezpieczny wzorzec przywiązania
Dziecko z bezpiecznym wzorcem przywiązania doświadcza opiekuna jako osoby dostępnej, wrażliwej na jego potrzeby i gotowej do odpowiedzi. Może więc swobodniej eksplorować otoczenie, ponieważ wie, że w razie potrzeby może wrócić do swojej „bezpiecznej bazy”.
Bezpieczna więź nie oznacza, że dziecko nigdy nie płacze, nie złości się albo nie przeżywa lęku. Wręcz przeciwnie – może ono wyrażać trudne emocje, ponieważ ma doświadczenie, że dorosły pomoże mu je pomieścić i zrozumieć.
W pracy Ainsworth i jej współpracowników bezpieczne przywiązanie wiązane jest m.in. z lepszym funkcjonowaniem emocjonalno-społecznym, większą zdolnością do regulacji emocji oraz poczuciem własnej wartości.
2. Ambiwalentny wzorzec przywiązania
W tym przypadku dziecko doświadcza opiekuna jako nieprzewidywalnego. Czasami jego potrzeby zostają zauważone i zaspokojone, innym razem odpowiedzi brakuje.
Dziecko nie wie więc, czego może się spodziewać. Może w konsekwencji mocniej zabiegać o uwagę i bliskość, ponieważ nie ma pewności, kiedy ją otrzyma. Taka nieprzewidywalność może wiązać się z lękiem, niepewnością i brakiem poczucia bezpieczeństwa.
3. Unikający wzorzec przywiązania
Wzorzec unikający może rozwijać się wtedy, gdy potrzeby dziecka dotyczące bliskości, opieki czy wsparcia często spotykają się z odrzuceniem.
Dziecko uczy się wtedy, że pokazywanie potrzeby bliskości niekoniecznie prowadzi do otrzymania pomocy. Może więc zacząć ograniczać wyrażanie swoich emocji i potrzeb oraz sprawiać wrażenie bardziej samodzielnego, niż jest w rzeczywistości. W późniejszych relacjach może przejawiać większy dystans i trudność w dopuszczaniu innych do siebie.
4. Zdezorganizowany wzorzec przywiązania
Mary Main i Judith Solomon wyróżniły także zdezorganizowany wzorzec przywiązania. W opisie przedstawionym w pracy pojawia się on w sytuacji, gdy opiekun jest dla dziecka jednocześnie źródłem ukojenia i źródłem zagrożenia.
Dziecko znajduje się wtedy w szczególnie trudnej sytuacji – potrzebuje bliskości osoby, która jednocześnie wywołuje w nim lęk. Pojawiają się więc sprzeczne tendencje: poszukiwanie kontaktu i jednoczesne unikanie go.
Warto przy tym pamiętać, że wzorce przywiązania nie są etykietami, którymi należy „przykleić” coś dziecku. Są sposobem opisywania organizacji jego zachowania i doświadczeń w relacji z opiekunem.
Jak budować bezpieczną więź z dzieckiem?
Teoria przywiązania nie mówi, że rodzic powinien być idealny. Jest to zresztą niemożliwe. Rodzic może być zmęczony, mieć gorszy dzień, nie od razu zrozumieć, czego potrzebuje dziecko. Znaczenie ma przede wszystkim ogólny sposób odpowiadania na potrzeby dziecka i jakość powtarzających się interakcji.
W pracy Bowlby’ego i Ainsworth szczególnie ważne miejsce zajmują dostępność, wrażliwość i responsywność opiekuna.
Co może to oznaczać w codziennym życiu?
Zauważaj sygnały dziecka
Płacz, wycofanie, krzyk, przytulenie się czy szukanie kontaktu są sposobami komunikowania potrzeb. Dziecko nie zawsze potrafi powiedzieć: „jestem zmęczony”, „boję się” albo „potrzebuję, żebyś był obok”. Dorosły musi więc nauczyć się odczytywać te komunikaty.
Reaguj, zamiast ignorować
Bezpieczna więź rozwija się wtedy, gdy dziecko doświadcza, że jego sygnały spotykają się z odpowiedzią. Nie chodzi o spełnianie każdej zachcianki. Chodzi o pokazanie: „widzę, że czegoś potrzebujesz i jestem tutaj”.
Pomagaj dziecku regulować emocje
Małe dziecko dopiero uczy się rozumienia i regulowania własnych emocji. Kiedy dorosły pomaga mu nazwać to, co się dzieje, uspokaja je i pozostaje przy nim w trudnym momencie, dziecko stopniowo zdobywa doświadczenie, że silne emocje można przeżywać i że można sobie z nimi poradzić. W pracy wskazano, że dostępny i responsywny opiekun pomaga dziecku rozwijać właśnie tę zdolność.
Pozwalaj eksplorować
Bezpieczna więź nie polega na tym, że rodzic cały czas trzyma dziecko przy sobie. Wręcz przeciwnie – bezpieczna baza ma pozwalać na coraz odważniejsze poznawanie świata.
Dziecko może odejść, pobawić się, spróbować czegoś nowego, a kiedy pojawi się lęk czy niepewność – wrócić. Właśnie możliwość takiego „odejścia i powrotu” jest jednym z ważnych elementów koncepcji Bowlby’ego.
Bądź przewidywalny
Dziecku łatwiej czuć się bezpiecznie, kiedy wie, czego może spodziewać się po ważnej osobie. Przewidywalność nie oznacza sztywnego planu każdego dnia. Chodzi raczej o względną stałość reakcji: dziecko może mieć poczucie, że kiedy będzie potrzebowało pomocy, rodzic nie odwróci się od niego.
Nie bój się naprawiania relacji
Rodzic może się zdenerwować. Może powiedzieć coś, czego później żałuje. Może źle odczytać zachowanie dziecka.
Ważne jest wtedy nie tyle udawanie, że nic się nie stało, ale powrót do kontaktu. Rozmowa, przytulenie, nazwanie sytuacji i pokazanie dziecku, że relację można odbudować, również jest doświadczeniem, z którego dziecko może korzystać.
Bezpieczna więź nie oznacza idealnego rodzicielstwa
Wokół przywiązania łatwo wpaść w pułapkę myślenia: „Jeśli nie zrobię wszystkiego właściwie, moje dziecko będzie miało pozabezpieczny styl przywiązania”.
Teoria przywiązania nie powinna być kolejnym narzędziem do oceniania rodziców. W pracy podkreślono, że na kształt więzi wpływa wiele czynników – między innymi sposób reagowania opiekuna, jego dostępność i wrażliwość, temperament dziecka, wsparcie społeczne czy wcześniejsze doświadczenia rodzica.
Dlatego bezpieczna więź nie wymaga rodzica, który zawsze wie, co zrobić i nigdy nie popełnia błędów. Bardziej chodzi o wystarczająco często powtarzające się doświadczenie:
„Kiedy czegoś potrzebuję, ktoś mnie zauważa. Kiedy się boję, nie jestem z tym sam. Mogę wrócić. Mogę poznawać świat. Moje emocje mają znaczenie.”
I właśnie w tym sensie przywiązanie jest czymś znacznie większym niż sama bliskość. To doświadczenie, na podstawie którego dziecko stopniowo buduje obraz siebie, innych ludzi i relacji.
A co z przywiązaniem w dorosłości?
Cindy Hazan i Philip Shaver rozszerzyli teorię przywiązania na relacje romantyczne. Zwrócili uwagę, że również dorośli mogą szukać u bliskiej osoby bezpieczeństwa, wsparcia i ukojenia. W tym ujęciu bliski partner może pełnić funkcję podobną do bezpiecznej bazy.
To pokazuje, że doświadczenia z dzieciństwa nie są wyłącznie historią o dzieciństwie. Wewnętrzne modele operacyjne mogą wpływać na to, jak później postrzegamy siebie, innych ludzi i bliskość. Nie oznacza to jednak, że dziecięcy wzorzec jest niezmiennym „wyrokiem” na całe życie.
Być może właśnie dlatego temat przywiązania jest tak ważny. Pomaga spojrzeć na nasze reakcje w relacjach z większą ciekawością. Zamiast pytać tylko: „Dlaczego ktoś taki jest?”, możemy czasem zapytać: „Czego nauczył się o bliskości?”
Na koniec
Bezpieczna więź nie powstaje dzięki jednej metodzie wychowawczej, konkretnemu rytuałowi czy idealnie przeprowadzonemu rodzicielstwu.
Buduje się przede wszystkim w codzienności – w odpowiedzi na płacz, w przytuleniu po trudnym dniu, w spokojnym powrocie do kontaktu po konflikcie, w obecności wtedy, kiedy dziecko czegoś się boi, i w dawaniu mu przestrzeni, kiedy chce samodzielnie poznawać świat.
To właśnie z wielu takich małych doświadczeń dziecko tworzy swoją odpowiedź na jedno z podstawowych pytań:
„Czy kiedy będę potrzebować drugiego człowieka, mogę na niego liczyć?”
Literatura
Ainsworth, M. D. S., Blehar, M. C., Waters, E., Wall, S. (1978). Patterns of Attachment: A Psychological Study of the Strange Situation. Erlbaum.
Bowlby, J. (1969). Attachment and Loss. Vol. 1: Attachment. The Hogarth Press and Institute of Psycho-Analysis.
Bowlby, J. (1973). Attachment and Loss. Vol. 2: Separation, Anxiety and Anger. Hogarth Press and Institute of Psycho-Analysis.
Bowlby, J. (1980). Attachment and Loss. Vol. 3: Loss, Sadness and Depression. Hogarth Press and Institute of Psycho-Analysis.
Bowlby, J. (1988/2005). A Secure Base. Clinical Applications of Attachment Theory. Routledge Classics.
Bowlby, J. (2016). Przywiązanie. Wydawnictwo Naukowe PWN.
Czub, M. (2003). Znaczenie wczesnych więzi społecznych dla rozwoju emocjonalnego dziecka. Forum Oświatowe, 2(29), 31–49.
Czub, T. (2016). Wiek niemowlęcy. Jak rozpoznać ryzyko i jak pomagać? W: A. I. Brzezińska (red.), Psychologiczne portrety człowieka (s. 67–93). GWP.
Czub, T., Stawicka, M. (2005). Wymiary kompetencji opiekuńczych w pierwszym roku życia dziecka. Forum Oświatowe, 32(1), 95–111.
Hazan, C., Shaver, P. R. (1987). Romantic love conceptualized as an attachment process. Journal of Personality and Social Psychology, 52(3), 511–524.
Lubiewska, K. (2019). Przywiązanie. Wydawnictwo Naukowe PWN.
Senator, D. (2010). Teoria więzi Johna Bowlby’ego. W: B. Tryjarska (red.), Bliskość w rodzinie. Więzi w dzieciństwie a zaburzenia w dorosłości (s. 17–37). Wydawnictwo Naukowe Scholar.
Sroufe, A. (1995). Emotional Development. The Organization of Emotional Life in the Early Years. Cambridge University Press.

Umów konsultację



